Walentynkowe candy ogłaszam.
Dlaczego dziwne? Choć może wcale nie dziwne ;) Jak kto woli.
Przedmiotem do zgarnięcia ( z mojej ściany ) jest niedokończony obraz w formacie A3 ( mniej więcej, bo nie mierzyłam ). Jak na niego spojrzałam dzisiaj i skojarzyłam jaki święty jest patronem dzisiejszego dnia, to sobie pomyślałam, że może go gdzieś, do kogoś, w dobre ręce posłać, coby go sobie skończył, albo i nie. Jego wola :) Dla ścisłości podam, że malowany był różnymi farbami i o ile pamiętam to mogły być farby akrylowe i trochę tempery. Nie wiem czy tak można mieszać, ale obrazek ma około 2 lat i póki co farby się trzymają. Trochę narozrabiałam przy biuście ;) ale tak jak mówię może znajdzie się ktoś chętny, to sobie ponaprawia : )
Obraz jest bez ram.
Proszę o wpisywanie się pod tym postem i zamieszczenie banerka na pasku bocznym.
Proszę o zgłoszenia krajowe ( może być ktoś z zagranicy, ale pod warunkiem, że prześlę go do rodziny czy znajomych w Polsce )
Termin zapisów do 14 marca ( mam nadzieję, że tyle czasu wystarczy )
A oto przedmiot, o którym mowa:
Pozdrawiam
Ps. Do zabawy zapraszam tym razem osoby blogujące.
czwartek, 14 lutego 2013
sobota, 26 stycznia 2013
Kusudama
Spodobały mi się te formy przestrzenne :) Zapewne jeszcze jakieś powstaną.
Dzisiaj przedstawiam taką jeszcze przedświąteczną
Pozdrawiam :)
Dzisiaj przedstawiam taką jeszcze przedświąteczną
Pozdrawiam :)
sobota, 12 stycznia 2013
Zaległe podziekowania dla Edy i nowe kolekcje z 7 Dots Studio
Dawno mnie tu nie było! oj dawno!
Nie robiłam wpisów, ponieważ nie mam aparatu. Popsuł mi się mój wziął...a na kolejny jeszcze się nie zdecydowałam...pewno to jeszcze potrwa... Inne względy też były...
W końcu wzięłam i pożyczyłam :) coś do robienia zdjęć.
Już dość dawno wygrałam candy u Edy, a dopiero teraz będę dziękowała, ale lepiej późno niż wcale.
Eda z bloga http://dodeco.blogspot.com/ obdarowała mnie wieloma słodkościami, dosłownie i w przenośni :) Dziękuję Ci raz jeszcze bardzo serdecznie!
A oto te słodkości
...i oczywiście prześliczne kartki, które uwielbiam i o czym pisałam już niejednokrotnie :) Niestety powoli będzie kończyła się moja przygoda z postrossingiem, ze względów finansowych oczywiście. PP troszkę dołożyła! i znaczki za granicę poszybowały jak kiedyś gołębie pocztowe.
Tutaj prawie wszystko w całej okazałości. Prawie, ponieważ brak zawieszki takiej ładnej, ale nie mam jej w domu. Zaniosłam do szkoły, żeby pokazać co i jak można zdekupażować :)
Całe to bogactwo przeleżało do dnia dzisiejszego, niektórzy mieli na nie chętkę już dawno, ale nie pozwoliłam ruszać ze względu na brak utrwalenia i wklejenia na blog :) Jedynie pyszne mleczne pastylki znikały ze ślicznego pudełeczka :) Zastanawiam się czy powiedzieć moim łasuchożercom, że zdjęcia zrobione :P
I tak oto mam prezent przedświąteczno-poświąteczny :)
DZIĘKUJĘ!!! :) :*
Takie ozdoby świąteczne miałam w tym roku :) Świderki zrobiła moja mama na szydełku. Ja pobawiłam się w składanie i sklejanie kusudamy. Oczywiście zrobiłam ją jako pomoc, materiał poglądowy do szkoły :)
Powstała też gwiazdka - karambola. Może z niej także powstanie kula...
Pozdrawiam wszystkich!
Nie robiłam wpisów, ponieważ nie mam aparatu. Popsuł mi się mój wziął...a na kolejny jeszcze się nie zdecydowałam...pewno to jeszcze potrwa... Inne względy też były...
W końcu wzięłam i pożyczyłam :) coś do robienia zdjęć.
Już dość dawno wygrałam candy u Edy, a dopiero teraz będę dziękowała, ale lepiej późno niż wcale.
Eda z bloga http://dodeco.blogspot.com/ obdarowała mnie wieloma słodkościami, dosłownie i w przenośni :) Dziękuję Ci raz jeszcze bardzo serdecznie!
A oto te słodkości
...i oczywiście prześliczne kartki, które uwielbiam i o czym pisałam już niejednokrotnie :) Niestety powoli będzie kończyła się moja przygoda z postrossingiem, ze względów finansowych oczywiście. PP troszkę dołożyła! i znaczki za granicę poszybowały jak kiedyś gołębie pocztowe.
Tutaj prawie wszystko w całej okazałości. Prawie, ponieważ brak zawieszki takiej ładnej, ale nie mam jej w domu. Zaniosłam do szkoły, żeby pokazać co i jak można zdekupażować :)
Całe to bogactwo przeleżało do dnia dzisiejszego, niektórzy mieli na nie chętkę już dawno, ale nie pozwoliłam ruszać ze względu na brak utrwalenia i wklejenia na blog :) Jedynie pyszne mleczne pastylki znikały ze ślicznego pudełeczka :) Zastanawiam się czy powiedzieć moim łasuchożercom, że zdjęcia zrobione :P
I tak oto mam prezent przedświąteczno-poświąteczny :)
DZIĘKUJĘ!!! :) :*
Takie ozdoby świąteczne miałam w tym roku :) Świderki zrobiła moja mama na szydełku. Ja pobawiłam się w składanie i sklejanie kusudamy. Oczywiście zrobiłam ją jako pomoc, materiał poglądowy do szkoły :)
Powstała też gwiazdka - karambola. Może z niej także powstanie kula...
Pozdrawiam wszystkich!
czwartek, 1 listopada 2012
niedziela, 9 września 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















