niedziela, 20 października 2013
niedziela, 6 października 2013
sobota, 28 września 2013
Kałamarz :)
W lesie tydzień temu zbierałam nie tylko grzyby :)
Mam dylemat czy grzmieć czy się cieszyć, bo takie postępki traktowałabym bardzo surowo...ale właściwie to cały koszyk grzybów nie ucieszył mnie tak bardzo jak te dwa szklane pojemniczki :) Około 50 lat temu, może więcej ktoś musiał zaśmiecić las tym wysypiskiem, na które się natknęłam w ubiegłą niedzielę. Spod szczeciny wyglądała, inna niż dzisiejsze, nadszczerbiona butelka. Ruszyłam delikatnie, żeby się nie pokaleczyć i moim oczom ukazało się to cudo! :)
Oczywiście zdjęcie już w domowych warunkach zrobione.
Buteleczka jest być może po jakichś lekach. Ma zagłębienie na etykietkę. Nie widziałam nigdy takich wcześniej, czyli wiekowa musi być :)
A bransoletkę zrobiłam ucząc młodsze pokolenia :)
Pozdrawiam
Mam dylemat czy grzmieć czy się cieszyć, bo takie postępki traktowałabym bardzo surowo...ale właściwie to cały koszyk grzybów nie ucieszył mnie tak bardzo jak te dwa szklane pojemniczki :) Około 50 lat temu, może więcej ktoś musiał zaśmiecić las tym wysypiskiem, na które się natknęłam w ubiegłą niedzielę. Spod szczeciny wyglądała, inna niż dzisiejsze, nadszczerbiona butelka. Ruszyłam delikatnie, żeby się nie pokaleczyć i moim oczom ukazało się to cudo! :)
Oczywiście zdjęcie już w domowych warunkach zrobione.
Zapewne tę książkę, którą czytam autor pisał piórem maczając je w kałamarzu...
Buteleczka jest być może po jakichś lekach. Ma zagłębienie na etykietkę. Nie widziałam nigdy takich wcześniej, czyli wiekowa musi być :)
A bransoletkę zrobiłam ucząc młodsze pokolenia :)
Pozdrawiam
środa, 25 września 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)







