Dzisiaj jest Dzień Lalkarza, czy Lalkarstwa...dlatego pokazuję moją drugą lalkę
( kiedyś była Młoda Czarownica tutaj -
klik :) teraz jest Pipi, która powstała pierwsza, ale nie spełniała wymogów wyzwania, więc jej nie pokazywałam. Doczekała się i ona prezentacji :)
Uwaga, będzie sesja zdjęciowa...
tutaj jeszcze z inną głową :) i prawie jak mumia :)
Fajna zabawa przy niej była :) ...a nogi i ręce, z któregoś postu poniżej, poczekają sobie jeszcze jakiś czas :)
Teraz kończę pisanki, które zaczęłam rok temu :) tzn. w ubiegłym roku pofarbowałam jajka i nie wyszło tak jak chciałam, wyrzucać szkoda było 10 jajek, więc stały i czekały... Pisanki mogą leżeć, to jajka trochę pomalowane też :) Teraz pomalowałam je z powrotem na biało :D Dobre, nie? Próbuję zrobić na nich decoupage i przyznam się, że wcale to takie łatwe nie jest... Może nie mam ładnych serwetek, może coś nie tak robię...? Czy malujecie jajka przed przyklejaniem serwetki? bo nie jestem tego taka pewna....
Mam jednak nadzieję, że przed świętami w tym roku skończę :)
Pozdrawiam,
Agnieszka